Wolny czas
Paintball: 13 grudnia 2009
Relację zdjęciową zawdzięczamy Patrykowi, który dzielnie poświęcił się na polu walki.
Paintball 11-11-2009

Dwie i pół godziny zabawy w dobrym towarzystwie, walka z Łukaszową złączką do napełniania CO2 i test Tomahawk Winter. W sumie dziś tylko w dzięwięcio-osobowym składzie na całej powierzchni, szkoda tylko że nasza NBP’owska drużyna była w niepełnym składzie (2 z 4). No i oczywiście pozdrowienia dla Trawersa który wpadł na chwilę się przywitać.
Paintball 24-10-2009

Kolejna gra – tym razem w 8 osób od godziny 10:00 do 12:30. Tym razem wyszło taktycznie przez co poszło wyłącznie 80 – 90 kulek
Od lewej strony stoją: Tomek, Paweł, Maciek (ometoch), Michał (misiek), Paweł, Mateusz (Corehoorn), na samym dole: Szczepan oraz Mirek
Rods & Cones
Rods & Cones – Blue Man Group
Jakiś czas temu strasznie wpadła mi w ucho i do tej pory wierci mi dziurę w głowie.
Paintball w Suszcu
Długo oczekiwany wypad na paintball. Zabawa fantastyczna, zmęczenie fizyczne łapie szybciej niż się wydawać może. Nie wesoło mają żołnierze uczestniczący w misjach a bardziej w akcjach z wymianą ognia. Nie jest to wcale takie banalne jak się niektórym wydaje. Adrenalina nawet na takiej rozgrywce jak paintball robi swoje. Regularne chodzenia na basen, nurkowanie i bieganie jednak nie jest w stanie pomóc, chociaż kto wie czy bez tego pewnie by nie było co z nas zbierać. Mamy fatalną kondycje fizyczną jednak. Pole do paintballa znaleźliśmy w Suszcu www.paintball-suszec.pl. Śmiało polecam jednak wolne terminy dopiero w październiku. Jeśli jeszcze się uda i znów znajdziemy wolny czas to w tym roku jeszcze raz wyruszymy postrzelać sobie w plecy, kostki, głowy.
Od lewej: Ryszard Adamski (pom), Dominik Kołodziej (biała), Marcin Serafin (biała), Wojtek (biała), brat Dominika którego imienia zapomniałem (biała), Daniel (biała), Łukasz Piksa (pom), Mateusz Głogowski (pom), Tomek Wardach (pom), Remigiusz Sitko (pom)
Koszt imprezy, w zależności od tego kto ma jaki palec i jak potrafi się zachować może zamknąć się w spokojnie w jednym Kazimierzu. Chociaż patrząc po Dominiku który podczas pierwszej rundy wywalił w powietrze całe 100 kulek to … proszę sobie juz samemu to przeliczyć.
Sam podczas popołudniowej zabawy średnio jak policzyłem zużywałem od 20 do 50 kulek na rundę w zależności czy atakowało się czy broniło lub też osłaniało kolegów z drużyny.
Paru z nas zaczęło się poważnie zastanawiać nad zakupem własnych markerów. › Continue reading
Sobotnie grilowanie
Wczoraj był grill u Łukasza. Przybyło trochę ludzi i sprzętu. Dominik jak widać nie omieszkał założyć wszystkiego na szyję i sprawdzić czy jest w stanie udźwignąć takie brzemię. W sumie miał na sobie błyskotki warte około 12,5 tysiąca złotych, a i tak jest to sprzęt który służy nam do codziennej zabawy a nie do pracy.




































