Różne
Druga czkawka migawki
Parę dni temu po raz drugi padła mi migawka w Canonie 350D. Pierwszy raz miało to miejsce przeszło rok temu po ponad 50 tysiącach zdjęć (tak mam ciężki palec ale przez trzy lata użytkowania to normalna liczba) – całkowicie nowa migawka, serwis w USA. Teraz zrobiła sobie wolne po 7,5 tysiącu zdjęć. Awaria wręcz banalna wypadły po prostu dwa listki migawki z prowadnicy, niby banalne a jednak bardzo denerwujące – koszt naprawy 280 złotych, czyli znów mniej kasy w kieszeni. Nie będzie zatem 8mm fisheye na razie, przynajmniej nie w tym miesiącu.

Aparat wrócił, zatem trzeba było sprawdzić jak wypada z klikaniem migawką i trafianiem w punkt AF, bowiem był całkowicie rozkręcony. Okazuje się że z 50mm sprawuje się przyzwoicie w odległości do 20 metrów potem przestrzela w większości przypadków ale może to wina samej już canonwskiej 50mm, niestety ale na działce żadnej Lki nie miałem żeby sobie sprawdzić na poważnie.
No i pare strzałów z puszki, exifa mi się nie chce wypisywać ale przesłony lecą tak: 2,8 / 2,0 / 2,2
Wiosennie III
Poniższe fotografie wiosenne dedykuje Tomkowi (http://fotopstryki.blogspot.com), który i tak pewnie „zmiażdży mi system” swoim cudownie rysującym Tamronem 17-50mm oraz Pawłowi (http://photospherize.blogspot.com) którego to ostatnimi czasy wkurzają moje zdjęcia. Obiektyw znów Canon 50mm tym razem na 350D.
6 Międzynarodowy Festiwal Fotografii – dzień drugi
Drugi dzień festiwalu. Niestety nie zdążyliśmy na rozpoczęcie konsultacji prowadzonych przez Marie Śliwę oraz Vojtěcha Barteka ale w przyszłym roku to się nadrobi.






























