Archive for Sierpień, 2009
Przenosiony bloga
Zatem nastąpiło to co nastąpić od dawna miało, czyli przesiadka z bloggera dostarczonego w ramach usług Google na wordpressowy silnik na własnym serwerze. Niestety dalej walczę o uzyskanie przedrostka “www” w sub-domenie by można wywoływać normalnie adres.
Tak więc adres z www.mglogowski.blogspoot.com jest już nie aktualny. Nowy blog znajduje się właśnie pod adresami: www.glogowski.net.pl/blog lub wygodniej blog.glogowski.net.pl
70 rocznia wojny obronnej – dwa wernisaże
Muzeum Miejskie w Żorach – 31 sierpnia 2009, o godzinie 19:00 miały miejsce dwa wernisaże. Pierwszy Jana Delowicza “Mieszkańcy Żor w obronie ojczyzny we wrześniu 1939 roku” oraz drugi towarzyszący noszący wymowną nazwę “Operacja plener” Żorskiej grupy fotograficznej “Nie Bez Przyczyny” w składzie: Dominik Kołodziej, Tomasz Wardach, Mateusz Głogowski, Łukasz Piksa, Piotr Prządka, Tomasz Krenkiewicz, Ryszard Adamski. Obie wystawy można obejrzeć do końca października bieżącego roku. Wśród zaproszonych gości poza oficjelami z Urzędu Miasta Żory itd. zagościła również 23 Śląska Brygada Artylerii, która zgodnie z swą historią jest kontynuatorką dawnego 23 Pułku Artylerii Lekkiej stacjonującego w latach przedwojennych właśnie w Żorach
Plenerowo: Wiola
Ponownie zdjęcia z Wiolą, jednak tym razem niedaleko od naszego domu i w deszczu. Fotografia w Jastrzębiu Zdroju w czasie deszczu, więc trzeba było jakoś zabezpieczyć aparat, mimo iż są uszczelnione to od jakiegoś czasu nie wierze w Canona, dlatego też zwykły worek foliowy owinięty taśmą klejąca sprawdza się niezwykle dobrze w warunkach wodnych.
Plenerowo: Justyna F.
Poranne wstawanie nie zabija a pomaga bardziej żywiej popatrzeć na to co się robi przez aparat. Dziś poranek rozpoczęty o 5:50 by 30 min później być w Żorach. Po drodze oczywiście mgły, które mam zamiar wykorzystać w ten weekend. Potem czekanie pod Firmą na Dominika, który to rozpoczyna pracę o siódmej rano, niestety ale z materiałem weselnym w sezonie lepiej nie mieć zaległości. Niemniej jednak sprytnie zabraliśmy mu wraz z Michałem wielgachną blendę i udaliśmy się na Śmieszek.
Wieszamy wystawę
Spotkanie w czterech, widać bardzo duże zainteresowanie członków (już nie długo) grupy do pomocy, część oczywiście można wytłumaczyć normalnie godzinami pracy i długimi powrotami jednak resztę nie. Niemniej jednak w składzie zarządu: Dominik, Tomek, Łukasz i ja pod nadzorem Tomka Góreckiego wieszaliśmy naszą kolejną wystawę której wernisaż już za 6 dni.
Plenerowo: Justyna C.
Kolejny dzień, kolejna sesja. Tym razem z Justyną, miało być w stylu dziecka z ulicy i chyba nawet wyszło bardzo ciekawie. W roli świetlika blendnika Łukasz.

































