Archive for Maj, 2009
Sobotnie grilowanie
Wczoraj był grill u Łukasza. Przybyło trochę ludzi i sprzętu. Dominik jak widać nie omieszkał założyć wszystkiego na szyję i sprawdzić czy jest w stanie udźwignąć takie brzemię. W sumie miał na sobie błyskotki warte około 12,5 tysiąca złotych, a i tak jest to sprzęt który służy nam do codziennej zabawy a nie do pracy.
6 spotkanie NBP (no. 33) 2009
Spotkanie miało być otwarte i takie było w sumie. Szkoda tylko, że mało kto się pokazał z członków grupy. Z takich większych rzeczy to ustalono organizację dwu – trzydniowych warsztatów fotograficznych we wrześniu 2009 i chyba było by to na tyle …


A tutaj już zdjęcia robiła nasza nowa koleżanka w grupie, której imienia niestety nie pamiętam. Wiem, wiem nieładnie nie pamiętać, jednak na pewno zapadnie mi w pamięć na następnym spotkaniu. W każdym razie po nudnej gadaninie merytorycznej Dominika, przyszedł czas na zabawę lustrzanką. Wszystkie foty na f2.8 i iso800 okazały się ostre mniej lub bardziej ale to już wina samego szkła i body które jest spasowane wyłącznie pod Canonowską 50mm.


Oczywiście każdy musiał się pobawić moją ulubioną elką … nie ma jak jasne 70-200 ze stabilizacją. Ciekawe tylko czy puszka Łukasza wytrzymała taki przemiał ludzi.







Będzie jednak plener w Bielsku albo Żywcu … ale o tym dopiero jak ustalimy wszystko z Dominikiem odnośnie organizacji i znajdziemy wolny weekend w zapełnionym sezonie ślubnym.
Druga czkawka migawki
Parę dni temu po raz drugi padła mi migawka w Canonie 350D. Pierwszy raz miało to miejsce przeszło rok temu po ponad 50 tysiącach zdjęć (tak mam ciężki palec ale przez trzy lata użytkowania to normalna liczba) – całkowicie nowa migawka, serwis w USA. Teraz zrobiła sobie wolne po 7,5 tysiącu zdjęć. Awaria wręcz banalna wypadły po prostu dwa listki migawki z prowadnicy, niby banalne a jednak bardzo denerwujące – koszt naprawy 280 złotych, czyli znów mniej kasy w kieszeni. Nie będzie zatem 8mm fisheye na razie, przynajmniej nie w tym miesiącu.

Aparat wrócił, zatem trzeba było sprawdzić jak wypada z klikaniem migawką i trafianiem w punkt AF, bowiem był całkowicie rozkręcony. Okazuje się że z 50mm sprawuje się przyzwoicie w odległości do 20 metrów potem przestrzela w większości przypadków ale może to wina samej już canonwskiej 50mm, niestety ale na działce żadnej Lki nie miałem żeby sobie sprawdzić na poważnie.
No i pare strzałów z puszki, exifa mi się nie chce wypisywać ale przesłony lecą tak: 2,8 / 2,0 / 2,2







